image1 image2 image3 image4


Jeśli w zimowych trendach makijażu górują ciemne, przydymione barwy i mocne kreski – wakacje to okres swobody, luzu i wolności, także od nadmiernej ilości pudru, fluidu i różu. Wakacje to także boom na opaleniznę, pięknie podkreślającą naturalny czar i urok. Tyle tylko, że zawsze znajdzie się coś, co chciałybyśmy ukryć lub odpowiednio podkreślić. Jak malować się w wakacje tak, by było efektownie, ale nie sztucznie i ociężale? Przede wszystkim – warto zmieszać podkłady z lekkimi kremami i jeśli to możliwe – zrezygnować z ciężkich korektorów i pudrów. Doskonałą alternatywą dla zimowych kosmetyków są transparentne pyłki z połyskiem i brokatem, które subtelnie i dziewczęco rozjaśniają twarz. Jeśli zależy nam na matowaniu skóry – zamiast wspomnianymi podkładami i pudrami, możemy idealny efekt uzyskać przy pomocy lekkich toników i kosmetycznych bibułek. Dodatkowo – warto w wakacje postawić na kolorowy. To przecież czas szaleństw i swobody nieskalanej obowiązkiem – wyrażajmy to także makijażem. Niech na powiekach zagoszczą oranże i róże, a na ustach – piękne fuksje. Zainwestujmy też w owocowe, odświeżające i letnie balsamy i wody, które po powrocie z letnich wypraw odstawione na półkę, będą swoim aromatem przywodzić wspomnienia tego słonecznego okresu.